| Mapa witryny | Forum | Kontakt

Oświadczenie
w sprawie sytuacji w klubie RKS Radomiak


W związku z dramatyczną sytuacją finansową RKS Radomiak i niemal heroicznymi próbami ratowania klubu podejmowanymi przez środowisko kibiców skupionych w Stowarzyszeniu "Tylko Radomiak", chcieliśmy wyrazić uznanie dla tych wysiłków oraz wskazać, naszym zdaniem, najlepszy możliwy kierunek dalszego działania.

W sytuacji, w jakiej znalazł się klub - ogromne zadłużenie, wynoszące oficjalnie około 3 milionów złotych, praktycznie całkowita utrata płynności i zarazem niemal pełne uzależnienie od jedynego źródła finansowania, jakim jest miasto, brak realnego planu uzdrowienia sytuacji, niejasności wokół dotychczasowej polityki finansowej i transferowej klubu oraz brak wiarygodności dotychczasowego kierownictwa, które doprowadziło do takiej sytuacji i które nie jest w stanie zagwarantować realizacji sensownego planu naprawczego - istnieje w naszej opinii konieczność radykalnych posunięć.

Jedynym rozwiązaniem sytuacji może być powołanie do życia całkowicie nowego podmiotu, który na bazie tradycji i "marki" Radomiaka będzie w stanie, na rozsądnych zasadach, zapewnić sprawne funkcjonowanie profesjonalnej drużyny piłki nożnej w Radomiu. Najlepiej, by był to podmiot mający formę prawną Sportowej Spółki Akcyjnej, której właścicielami byliby kibice wspólnie z radomskimi przedsiębiorstwami oraz - najlepiej - inwestorem strategicznym.

Przykładem skuteczności takich rozwiązań mogą być liczne renomowane kluby piłkarskie w Polsce, którym udało się wyjść z podobnych opresji, w jakich obecnie znajduje się Radomiak. Zwykle warunkiem powodzenia takiej naprawy było pojawienie się właściciela, któremu faktycznie zależało na dobru klubu, a także kompetentnego zarządu. Rozwiązanie takie jest jak najbardziej możliwe do zastosowania w przypadku Radomiaka, a naszym zdaniem nie tylko możliwe, ale i niezbędne. Przykładem może być tutaj Korona Kielce, Cracovia czy Wisła Kraków.

Warto zauważyć, że w obecnych realiach nowoczesny klub sportowy nie różni się wiele od firmy komercyjnej. Ma właściciela, kierownictwo, "pracowników" (piłkarzy), budżet, rachunek wyników. Oferuje "usługi" - widowisko, jakim są mecze, gadżety. Zapewnia emocje kibicom. Uzyskuje dochody i ponosi koszty. Jeśli działa dobrze, ma dobrą "markę", przyciąga sponsorów, płaci podatki, osiąga zyski. Jest dobrym pracodawcą i pożądanym partnerem dla innych podmiotów - sponsorów, reklamodawców i "klientów" (kibiców). Jeśli działa źle, traci sponsorów, ma zły wizerunek, ponosi straty, bankrutuje. Takie są realia i od nich się nie ucieknie. Pokazują to tysiące przykładów - zarówno klubów piłkarskich jak i innych klubów sportowych (siatkarskich, koszykarskich) oraz innych - typowych firm komercyjnych. Dobre działają, złe upadają.

Sytuacja Radomiaka pokazuje ewidentnie, że brakowało właściciela i brakowało kompetentnego kierownictwa. Stowarzyszenie RKS Radomiak, które dotychczas prowadziło klub, liczące kilkudziesięciu członków, bez jasnych kryteriów przynależności, bez sprawnych narzędzi kontroli, nie spełniało dobrze roli właścicielskiej. O wątpliwych kompetencjach kierownictwa - być może mającego jak najlepsze chęci, ale brak umiejętności - świadczy sytuacja klubu. To musi się zmienić!

Radomiak to tysiące kibiców. To tradycja prawie 100 lat działalności, to wizytówka Radomia. Aby sprawić, by był jak najlepszą wizytówką i aby klub stał się dla Radomia narzędziem rzeczywistej i skutecznej promocji, za którą miasto może płacić (tak jak płaci za promocję w mediach lub poprzez organizację różnych imprez), konieczna jest naprawa obecnej sytuacji.

Miasto powinno wspierać Radomiaka. W obecnej sytuacji najlepszą pomocą byłoby zorganizowanie nowego podmiotu, wspieranie działań jego kierownictwa przy pozyskiwaniu sponsorów, udostępnianie na preferencyjnych warunkach miejskiej infrastruktury sportowej. Być może również odpłatność za promocję miasta. Być może również wsparcie w takim działaniu, które pozwoli nowemu podmiotowi zachować kontynuację prawną obecnego Radomiaka, w tym grę w tej samej klasie rozgrywek co obecnie.

W żadnym razie jednak nie jest zasadne kontynuowanie wsparcia w postaci takiej, jak dotychczasowa, dla aktualnie działającego klubu. W opisanej wyżej sytuacji nie byłoby to ani celowe, ani sprawiedliwe.

Wydaje się, że mnóstwo osób jest zaszokowanych rzeczywistą skalą dofinansowania klubu przez Miasto w ostatnich latach. Nie wszyscy mieli świadomość, że jest to kwota około półtora miliona złotych rocznie. Dofinansowanie to przyjmowało formę jawną i ukrytą, np. poprzez przekazywanie wpływów z obsługi targowiska, umorzenia podatków, nieodpłatne udostępnianie obiektów sportowych itp. Wiele innych podmiotów w mieście, nie mniej zasłużonych i przykładających się nierzadko lepiej do promocji miasta, nie otrzymuje nawet ułamka takiego wsparcia.

Uważamy, że podobne wsparcie klubu powinno być kontynuowane, ale tylko w przypadku istnienia właściciela oraz wiarygodnego kierownictwa, co pociąga za sobą konieczność powołania nowego podmiotu.

I nie należy tutaj obawiać się sytuacji, że "Nowy Radomiak" zaczynałby rozgrywki od niższej ligi. Czyż nie lepiej zacząć od nowa, z czystym bilansem, na mocnych fundamentach, by za rok-dwa znaleźć się w tym samym miejscu co dziś, ale jako drużyna silna, dobrze zorganizowana i dobrze zarządzana? A może lepiej przedłużać dotychczasową agonię? Czy ktoś da nam gwarancję tego, że za dwa lata dzisiejszy Radomiak nie będzie w V lidze, a dług będzie wynosił nie 3 a 10 milionów?

Jeśli marzymy o II czy nawet o I lidze w Radomiu, szanse na urzeczywistnienie tych marzeń mamy tylko z klubem silnym i dobrze działającym. Wydaje nam się, że powinno to być oczywiste dla wszystkich myślących ludzi.

Z niesmakiem obserwujemy działania różnych osób i ugrupowań, które grając na emocjach i ogromnym zaangażowaniu kibiców próbują "ugrać" swoje interesy. Osoby te proponują działania doraźne, nierokujące szans na faktyczną poprawę sytuacji Radomiaka, a jedynie przedłużające dotychczasowy stan rzeczy. Przy ogromnych emocjach towarzyszących całej sprawie bardzo łatwo stracić racjonalny osąd sytuacji i skierować energię na fałszywe tory.

Apelujemy do Prezydenta Radomia, Pana Andrzeja Kosztowniaka, Rady Miejskiej w Radomiu oraz wszystkich innych osób, podmiotów i organizacji, którym leży na sercu dobro Radomia, o wsparcie wszystkich rozsądnych działań mających realną szansę na uratowanie klubu. Apelujemy równocześnie o powstrzymanie się od działań populistycznych, nierokujących szans na trwałą poprawę sytuacji klubu, jakich przykładem były próby podejmowane ostatnio na sesji Rady Miejskiej, takie jak kuriozalna uchwałą zobowiązującą Prezydenta do dalszego wspierania klubu, bez wcześniejszej diagnozy sytuacji, opracowania i wdrożenia planu naprawczego.

Jako stowarzyszenie mające w nazwie słowa "Kocham Radom", a wśród głównych celów działania stawiające sobie inicjowanie i wspieranie działań dla dobra lokalnej społeczności oraz promocji Radomia, jesteśmy przekonani, że wskazane przez nas kierunki postępowania umożliwią uratowanie tradycji tego zasłużonego dla Radomia klubu, a jednocześnie uczynią zadość zaangażowaniu tysięcy jego kibiców i przyniosą dumę Naszemu Miastu oraz jego mieszkańcom.



Jakub Kluziński
Prezes Stowarzyszenia
"Kocham Radom"
Radny Rady Miejskiej w Radomiu
Anita Tokarska
Wiceprezes Stowarzyszenia
"Kocham Radom"

<< powrót

Strona główna |
Kocham Radom | Kochają Radom | Aktualności | Radom i region | Kochamy Radom | Kontakt|