| Mapa witryny | Forum | Kontakt


RADOM - NAJWAŻNIEJSZE SPRAWY - TWORZENIE INSTYTUCJI KULTUROTWÓRCZYCH - KSZTAŁTOWANIE ELIT

TWORZENIE INSTYTUCJI KULTUROTWÓRCZYCH - KSZTAŁTOWANIE ELITKluczem do sukcesu miasta są jego elity. Dobrze wykształcone, wnoszące w jego życie intelektualny zaczyn, tworzące kulturę. Elity świadomie związane ze swoim miastem kształtują jego pozytywny wizerunek, dbają o jego interesy na forum publicznym, zakładają przedsiębiorstwa i przyciągają inwestorów. W Radomiu mamy do czynienia z odpływem elit. Na pewno wiąże się to z sytuacją na rynku pracy; w szczególności jednak - z brakiem instytucji naukowych i kulturalnych, które kształtują, zatrzymują i przyciągają członków elit. Brak w Radomiu uniwersytetu, brak filharmonii czy opery. Kto ma tworzyć elitę, skoro naukowcy i artyści muszą szukać pracy poza Radomiem? Miasto nie jest w stanie zmusić przedsiębiorców, by tutaj inwestowali. Może natomiast dążyć do tworzenia placówek naukowych i kulturalnych, które skupiają ludzi wykształconych i kreatywnych. Ważne jest także popieranie wszelkich inicjatyw kulturalnych, wspieranie organizacji, które chcą tworzyć kulturę. Wydarzenia kulturalne są dla miasta tym, czym reklama dla przedsiębiorstw. Nie warto zatem szczędzić środków na kulturę - to niedoceniana dźwignia rozwoju miasta. Młodzi wykształceni ludzie bardzo często osiedlają się w miejscu odbywania studiów. Rozwój uczelni, wsparcie dla pracowników naukowych, pobudzanie różnych form życia akademickiego to znakomita inwestycja w kapitał ludzki. Priorytetem powinno być dążenie do utworzenia w Radomiu ośrodka uniwersyteckiego. Żądanie powołania uniwersytetu czy filharmonii to nie są wygórowane ambicje. W świetle standardów europejskich brak takich instytucji w mieście liczącym blisko ćwierć miliona mieszkańców to nieporozumienie. Obok Gdyni Radom jest największym w Polsce miastem nie posiadającym ani filharmonii, ani państwowej wyższej uczelni o profilu humanistycznym. Warto przypomnieć, iż w czasach PRL tego rodzaju instytucje tworzone były w ośrodkach znacznie mniejszych. Pomijanie Radomia w planach inwestycyjnych było represją za wydarzenia czerwca roku 1976. Ten fakt pozwala nam obecnie domagać się zadośćuczynienia - w postaci odpowiedniej pomocy ze strony administracji państwowej.

<< powrót

do góry
Strona główna |
Kocham Radom | Kochają Radom | Aktualności | Radom i region | Kochamy Radom | Kontakt|